AC35 start!

Za nami pierwszy dzień 35 edycji America’s Cup.

Regaty challengerów to przeszłość, nie ma co o nich wspominać, może z wyjątkiem jednego: Dean Barker stracił ostatnią chyba szansę na walkę o Puchar. Walczył do końca, ale cóż – #theresnosecond

 

Muszę powiedzieć że obserwując Burlinga podczas finału Louis Vuitton Cup miałem wątpliwości czy będzie w stanie nawiązać walkę ze starymi wyjadaczami z Team Oracle USA. Generalnie Nowozelandczycy wykorzystywali znakomitą szybkość swojej łódki i swoje znakomite zgranie podczas manewrów. To z łatwością wystarczyło do przejścia do AC Match, ale w zetknięciu z szybkim rywalem – już raczej nie.

Toteż byłem pozytywnie zaskoczony dzisiejszą postawą Nowozelandczyków. Gdy Spithill się zbliżał, potrafili momentalnie przełączyć się z trybu wyścigowego w tryb meczowy i to z takim skutkiem, że Amerykanie nie byli w stanie niczego zrobić.

Czy to oznacza, że Barker i koledzy mają Puchar w kieszeni? To zależy od tego, co wydarzy się przy silniejszym wietrze. Ale szykuje się wyrównana walka.

Dodaj komentarz